Się mnie o meme zapomniało, ale cóż... Z lekkim poślizgiem:
1) Mam ferie.
2) Na wykładzie z hapu było o wszystkich miejscach, które zwiedzałam (mówiliśmy o romanizmie włoskim) i miałam dziką radoche patrząc na slajdy i poznając zabytki, które widziałam na własne oczy.
3) Ustawiliśmy choinkę.
4) Zrobiłam porządki świąteczne.
5) I kozy ze słomy na rzeczoną choinkę też zrobiłam.
6) Mam co robić na Sylwestra i nie spędzam go z rodzicami.
7) Zrobiłam wszystko, co miałam do zrobienia i spędzę święta ze swiadomością, że nic mi nie wisi nad głową (pomijając wystawkę z projektowania 12.01, ale to drażliwy temat i lepiej o nim zapomnieć :P)
8) Sprzątając składzik zrzuciłam sobie na głowę torbę z prezentami, co z jednej strony jest niefajne, bo je zobaczyłam, ale z drugiej strony wiem, że dostanę dużo książek. I naprawdę ich nie otworzyłam ;-)